Dariusz Załuski zdaniem Gerlinde Kaltenbrunner: "Niezwykle doświadczony, przyjacielski, odpowiedzialny, słowem: człowiek, z którym można kraść konie – właściwie w tym kontekście powinno się powiedzieć: z którym można kraść yeti".

"Poszłabym z nim bez wahania na kolejną wyprawę! To niezwykle ważne, z kim się idzie..."

Polecamy artykuł "Góry to magia" :)

A poniżej kilka zdjęć z ostatniego trekkingu - Do bazy pod Mount Everest - 16.03-05.04.2013r

 

 

"Trekking był bardzo, bardzo udany. Wcześniej miałam okazję przebywać na tzw. wycieczkach objazdowych, ale pobyt w Nepalu był nieporównywalnym doświadczeniem. To nie było oglądanie krajobrazu zza szyby pędzącego autokaru i pośpieszne zwiedzanie atrakcji turystycznych - to prawdziwy, żywy kontakt z górami, przyrodą i ludźmi, a może i Buddą. Prawdziwa poruszająca serce i duszę przygoda.

 

Wszystkim opowiadam o moich przeżyciach w czasie trekkingu. Nikt na początku nie wierzy, że tam jest zielono i upalnie. Wszystkim Himalaje kojarzą się z mrozem, wiatrem, śniegiem i chorobą wysokościową. Wiemy to z filmów o wyprawach na najwyższe szczyty świata. Natomiast trekking, jak się sama przekonałam, to przygoda dla każdego kto kocha góry.

 

Jeszcze raz pięknie dziękuję za wyprawę. Życzę wszystkiego najlepszego."

                                                                                                             

                                                                                                                     Magdalena Kors

                                             

                                             o trekkingu do Sanktuarium Annapurny - przełom października i listopada 2010r.

 

Kilka zdjęć z trekkingu, w którym uczestniczyła p. Magda:

 

 

 

"Trekking do Annapurna Base Camp jest niesamowitym doświadczeniem. Majestat gór, wspaniała przyroda, uśmiechnięci mieszkańcy wiosek i osad, przez które przechodzi się w niższych partiach Himalajów, ciekawi ludzie spotykani na szlaku... a jak dopisze szczęście, to można zobaczyc i orły. 

Wróciliśny zachwyceni.

 

                                                                                                                      Anna i Jan Nowiccy

                                             

                                             o trekkingu do Sanktuarium Annapurny - marzec 2011r.

 

Kilka zdjęć z trekkingu Państwa Nowickich: